Wycieczka do Włoch i Hiszpanii

Już do historii przeszła kolejna wycieczka zagraniczna: Włochy i Hiszpania.
Kiedy 2 czerwca w sobotę wyruszaliśmy w daleką podróż, nie przypuszczaliśmy, że przeżyjemy razem tyle niezapomnianych chwil.
Po całonocnej podróży autokarem dotarliśmy nad ranem do „wodnego miasta” – Wenecji.
To malowniczy zakątek Włoch. Zobaczyliśmy bogato zdobione budynki, mosty, kanały spowite promieniami słońca. Warto było obejrzeć między innymi: Kanał Grande, Bazylikę św. Marka, Pałac Dożów czy Most Rialto. Nocleg tego dnia spędziliśmy w malowniczo położonym hoteliku, we włoskich Pirenejach. Długo będziemy wspominać bieg w strugach deszczu, po konsumpcji smacznej pizzy w miejscowej pizzerii. Kolejny dzień to daleka podróż do Lloret de Mar – miasteczka w Katalonii, które znaliśmy z serialu telewizyjnego ”Pamiętniki z wakacji”. Okolica zauroczyła nas piękną piaszczystą plażą, krystalicznie czystą wodą, urokliwymi zatoczkami. Pobyt na plaży, kąpiel w ciepłej, błękitnej wodzie, wycieczki po okolicznych zatoczkach i nocne wypady brzegiem morza, dostarczyły wielu niezapomnianych przeżyć. Kolejny dzień to wyjazd do Andory, położonej w śródgórskiej kotlinie we wschodnich Pirenejach, pomiędzy Francją i Hiszpanią. Ukryta pomiędzy pirenejskimi szczytami słoneczna Andora przyciąga nowoczesnymi i świetnie przygotowanymi trasami narciarskimi zimą, a latem pięknymi górskimi krajobrazami, wartkimi potokami i charakterystyczną zabudową. Z żalem opuszczaliśmy ten ciekawy region i wróciliśmy do hotelu w Lloret de Mar. Kolejny dzień to oddalona o 75 km Barcelona – Kościół Sagrada Familia, Park Guell oraz stadion Camp Nou. Nasi panowie od początku czekali na tę chwilę, aby zobaczyć stadion piłkarski, na którym są rozgrywane mecze FC Barcelona. Jego trybuny mieszczą 99 354 osób, czyniąc go największym piłkarskim stadionem w Europie i jednym z największych na świecie. Zobaczyliśmy trybuny, szatnie, pomieszczenia dla zawodników i stanowiska komentatorów sportowych, a także wiele pucharów, które zdobyła drużyna. Pełni emocji wróciliśmy do hotelu. Kolejne dwa dni to wypoczynek na plaży i na basenie w Lloret de Mar – piękne słonce, ciepła woda i wspaniała atmosfera. Szybko mijał czas i musieliśmy udać się w dalszą podróż do parku rozrywki znajdującego się we włoskiej prowincji Werona. Park zajmuje obszar 60 hektarów. Co rok odwiedza go 2,8 mln ludzi. Największą z atrakcji Gardelandu jest odwrócona kolejka górska Blue Tornado. Całodniowy pobyt w tym miejscu dostarczył wielu emocji i wrażeń. Wielu z nas mogło sprawdzić swoje doznania w ekstremalnych warunkach. Tutaj przeżyliśmy ciekawą przygodę, kiedy po lunchu zobaczyliśmy, że nasz autobus został zamknięty na terenie parku rozrywki. Niestety kolejnym punktem naszej wyprawy był powrót do Krakowa. Przed szkołą czekali na nas stęsknieni rodzice. Szkoda, że ta wycieczka to już wspomnienia, nawiązane nowe przyjaźnie i wiele zdjęć, które będą przypominać o tym, co było.
Kilka z nich można zobaczyć tutaj.


Komentarz