Biblioteka

Biblioteka szkolna dostarcza informacji i pomysłów, które są podstawą satysfakcjonującego funkcjonowania w społeczeństwie edukacyjnym.

Wyposaża uczniów w umiejętność uczenia się przez całe życie i rozwija wyobraźnię. Umożliwia rozwijanie umiejętności krytycznego myślenia i efektywnego korzystania z informacji za pośrednictwem różnorodnych mediów.”

/ Manifest Bibliotek Szkolnych z 1998 r. /

14 IV 2010 odbył sie konkurs na recenzję “Zmierzchu” Stephanie Mayer. Zwyciężyła Marta Kołodziej z kl. III d, a wyróznienie otrzymała Dominika Janowska z kl. II A.

Oto nagrodzona recenzja

Książka ta opowiada o historii dziewczyny, która poznała wampira. Zakochał sie w niej i był gotów zrobić dla niej wszystko, bez względu na konsekwencje.

Moim zdaniem książka ta nie zawiera niesamowitej historii, a już na pewno nie zasługuje na miano jednej z najlepszych współczesnych powieści. Jest wiele innych, bardziej trzymających w napięciu, wciągających i ciekawych książek.

Uważam, że wokół niej powstał dosłownie kult fanatyczek zakochanych w wampirach. Książka ta według mnie jest porażką. Pod względem stylu, jak i treści.

Od dawna przekazywane są wiadomości dotyczące wampirów. Jedni uznają je za niezbite fakty, drudzy za wymysły. Natomiast ta historia i przedstawiony w niej Edward, jest zakłamaniem tego wszystkiego. Skóra, która błyszczy sie w słońcu? No, ja przepraszam bardzo.

Większość ludzi poszło najpierw na ekranizację tej opowieści i zobaczyła tam Roberta Patisona, grającego Edwarda.Oczywiście, większość z nich ( z przewaga płci żeńskiej) stwierdziła, że jest on boski i och, i ach.Więc od razu zaczęły kupować książki związane z tematyką wampiryzmu. Nagle pojawiły sie “niby” fanki wampirów. Sama znam taką jedną “fanatyczkę”. Oglądałyśmy razem “Underworlda”. Kiedy tylko zobaczyła, że prawdziwe wampiry palą się w zetknięciu ze światłem słonecznym , powiedziała, że reżyser to “jakiś idiota i że ogólnie film jest głupi”.

W każdym bądź razie , książka ta nie jest napisana jakimś pięknym językiem i nie wnosi właściwie zbyt wiele do języka czy kultury.

Myślę , że książkę tę można przeczytać , kiedy nie zostanie nic innego do czytania. Jest to opowieść średniej klasy i trzeba mieć dużo cierpliwości i tolerancji, żeby przebrnąć do jej końca.

W skrócie : Nie polecam czytania tej powieści.

Marta Kołodziej, kl. III d